W najbliższy poniedziałek jest światowy dzień drzemki! Ilu menedżerów rozumie jakie korzyści dają drzemki?

Nikolay Kirov

Menedżerowie i politycy chwalą się publicznie w wywiadach, że śpią po 4-5 godzin i to im wystarcza. Nie zdają sobie sprawę, że w ten sposób się ośmieszają, bo przyznają się do pogarszania swojej zdolności podejmowania prawidłowych decyzji.

Jak działają krótkie drzemki popołudniowe?

Zostaliśmy zaprogramowani aby mieć krótką drzemkę po obiedzie. Dlatego często czujemy się senni. W Chinach powszechną praktyką jest przyjmowanie krótkich drzemek. Ostatnie badania pokazują, że poprawia to wydajność pracy. Drzemki te pozwalają aby informacje z naszej pamięci krótkotrwałej załadować do pamięci długotrwałej, zapewniając więcej miejsca na uczenie się nowych rzeczy oraz sprawniejsze rozwiązywanie problemów po przebudzeniu.

Spanie w pracy to jedno z tych tabu w większości polskich firm, podobnie jak opuszczenie biurka na lunch lub popołudniowy spacer. Jeśli ktoś drzemie o 14.00 po południu, podczas gdy reszta zaciekle odpowiada na e-maile, z pewnością musi to oznaczać, że go zwolnią.

Firmy cierpią z powodu ogromnych problemów z produktywnością, ponieważ ludzie są zestresowani. Menedżerowie powoli zaczynają zdawać sobie sprawę, że to jest ich problem i nie mogą po prostu powiedzieć pracownikom:” Tutaj jest kurs Life-Ballans’u między życiem zawodowym a prywatnym. Naucz się, jak zarządzać skrzynką e-mail’ową”.  Już wiemy, że to zagadnienie jest o wiele bardziej skomplikowane.

Zdolność drzemania w pracy jest daleka od powszechności. Niewielu z nas ma luksus bycia w stanie odsunąć się od pracy na pół godziny, pomiędzy spotkaniami, telefonami i  e-mailami. Ale właśnie godziny lunchu i przerwy na spacer mogą być świetnym czasem, aby twoja produktywność wzrosła. Twój mózg zaczyna wtedy porządkować informacje i priorytetyzować zadania.  W przeciwny wypadku wszystko staje się równie ważne i biegniemy w rozedrganiu. Japończycy mają nawet słowo do strategicznego zasypiania w pracy -“inemuri”, z grubsza tłumaczone na “śpiący, gdy jest obecny”.

W badaniu opublikowanym w Nature Neuroscience naukowcy testowali cztery razy w ciągu dnia oceny swoje zdolności percepcyjne. Wydajność pogorszała się z każdym kolejnym testem.  Ale badani, którzy wzięli 30-minutową drzemkę pomiędzy testami, zatrzymali pogorszanie się wyników, a ci, którzy wzięli 60-minutową drzemkę, nawet zaczęli polepszać swoje wyniki. Sara Mednick, współautorka badań i profesor nadzwyczajny psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Riverside twierdzi, że drzemki miały taką samą skalę korzyści, jak korzyści z nocnego snu, jeśli miały określoną „jakość drzemki “.

Różne typy drzemek oferują konkretne korzyści

Drzemka trwająca od 20 do 60 minut może pomóc w zapamiętywaniu i uczeniu się określonych fragmentów informacji. Jest wystarczająco długa, aby przejść do snu na etapie drugim.

Po 60 minutach zaczynasz wchodzić do fazy czwartej R.E.M. Objawia się ona szybkim ruchem gałek ocznych (Rapid Eye Movement), występuje wysoka aktywność mózgu, oddech jest nieregularny, wzrasta częstość skurczów serca, pojawiają się marzenia senne. Faza ta jest też czasem nazywana snem paradoksalnym, ponieważ, pomimo większej aktywności mózgu, mięśnie stają się bardziej rozluźnione i jest się zupełnie nieruchomym. R.E.M może poprawić kreatywność, przetwarzanie percepcyjne i wysoce asocjacyjne myślenie, które pozwala na połączenie różnych pomysłów.

Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście 90-minutowa drzemka, która zapewni nam pełny cykl snu.

Każda drzemka może jednak pomóc  byciu bardziej spostrzegawczym oraz jednocześnie odprężonym i czujniejszym. Jest to znane zjawisko w świecie zwierząt, w szczególności wśród drapieżników.

Jak więc doszliśmy do tego punktu, w którym ocena pozytywna naszych zachowań jest nierozerwalnie związana z pracą podczas długich i nieprzerywanych godzin?

Prawdziwym problemem jest to, że technologia pozwoliła nam być zawsze dostępnym. Nie tylko smartfony i notebooki.

Szefowie rozpędzeni w pogoni za pieniędzmi i kolejnymi kontraktami biznesowi zakładają, że jeśli dadzą pracownikom więcej narzędzi, więcej e-maili, więcej spotkań, to oni sami wymyślą jak sobie z tym wszystkim poradzić. Nieliczni mają pełną świadomość, jak to wpływa na produktywność, zaangażowanie, zdrowie, bezpieczeństwo, dobre samopoczucie.

Jedyny autentyczny sposób rozwiązania senności i zmęczenia w ciągu dnia rozpoczyna się poprzedniej nocy z solidnym nocnym snem. Prawdziwym Świętym Graalem spokoju jest regularny harmonogram snu, z optymalną ilością siedmiu lub ośmiu godzin snu każdej nocy. W badaniu, które przeprowadziliśmy w Akademii Leona Koźmińskiego z Humanpower, wyszło, że prawie 20 procent menedżerów śpi poniżej 6 godzin.

Unikajmy też kofeiny, szczególnie w drugiej połowie dnia, gdyż jej moczopędność pozbawia organizm wody a pośrednio też tlenu. A tlen i woda są dwoma z trzech niezbędnych elementów aby  mózg nie tylko działał prawidłowo ale i się regenerował.

Więc jeśli dotarłeś tak daleko w tym artykule i chciałbyś spróbować swoich sił w drzemkach w pracy, oto krótki przewodnik po idealnej drzemce:

  • Znajdź spokojną, niezajętą ​​przestrzeń, w której nie będziesz przeszkadzał.
  • Postaraj się, aby twój obszar był tak ciemny, jak to tylko możliwe lub zainwestuj w maskę do spania, którą możesz przechowywać w biurze. Pomocne mogą też być wkładki do uszu.
  • Celuj w 20 minutową drzemkę.

Jest to tylko jeden wielu elementów dbania o własną energię a w efekcie bycia bardzie produktywnym. Polskie firmy i instytucje publiczne mają nie lada wyzwanie…

Jeśli uznasz ten artykuł za wartościowy dla Ciebie podziel się nim ze znajomymi. Nadszedł już czas, gdy każdy z nas powinien zadbać o swoją energię życiową!